NIECH KAŻDY KTO TO PRZECZYTA ZOSTAWI JEDEN, CHOĆBY KRÓTKI KOMENTARZ - JESTEM CIEKAWA ILE OSÓB TO CZYTAŁO!
Nie bez powodu ktoś powiedział,
że zasady są po to, żeby je łamać.
Nie bez powodu, wszyscy robili to,
czego nikt od nich nie oczekiwał,
zamiast tego o co ich prosili.
Każdy z nas zna taką sytuację,
gdzie zamiast zrobić coś według regulaminu,
zrobił to po swojemu.
Nie zawsze trzymanie się zasad,
wychodzi nam na dobre.
Zwłaszcza wtedy, gdy sami je sobie ustalamy.
Świat Louisa stracił sens.
Gdy wyrzekł się miłości do Harry'ego,
już nic nie było takie samo.
Kawa była gorzka,
chleb niedobry,
a serce złamane.
Dowiedział się prawdy,
rozpalił w sobie uczucie,
rozniecił płomień namiętności,
który zgasić potrafił tylko Harry.
Jednak...
Nie umiał z tego skorzystać.
Spadł.
Ale, czy taki musiał być
koniec?
~*~
Serce Harry'ego stanęło.
Zobaczył jak miłość jego życia,
właśnie umarła.
Łzy same napłynęły mu do oczu.
Coś się jednak nie zgadza...
Gdzie krzyki ludzi?
Pisk opon?
Czemu jest tak cicho?
Nikt nie zobaczył spadającego Louisa?!
Harry podszedł wolnym krokiem do krawędzi.
To co zobaczył, było szokiem.
Nie wiedział, czy śmiać się,
czy płakać.
To musiał być cud.
Nikt normalny nie przypuszczałby, że ta historia
zakończy się właśnie tak.
~*~
"Loczku, będzie dobrze"- Vivienne szeptała.
Siedzieli w poczekalni,
nie wiedzieli co ze sobą zrobić.
Jedna sekunda,
Jeden ruch,
Złe zagranie,
Złe posunięcie.
Wszystko wyszłoby inaczej.
Jednak szczęście im sprzyjało.
Louis żył.
Jego serce biło.
To samo serce, które przepełniała miłość do Harry'ego.
To samo, które było lodowate,
a stopiła je miłość do młodego chłopca z burzą loków na głowie.
Jednak, teraz będzie potrzebował pomocy,
poświęcenia,
czasu,
i miłości.
"ZAWSZE będę przy nim" - powiedział Harry.
Dotknął dłonią zimnej szyby, za którą leżał Louis.
"Zawsze?- szepnęła Viv.
"NIGDY go nie opuszczę."- jego głos się załamał.
"Nigdy?- zapytała znów.
"Nigdy."- szepnął i osunął się po szybie.
~*~
Jak potoczy się życie tej dwójki?
Czy od teraz będzie kolorowo?
Louis zapragnie zmiany.
Będzie poszukiwał swojej drogi do szczęścia,
swojego garnca złota na końcu tęczy,
czterolistnej koniczyny,
czy pewnego dwudziestolatka o pięknych, zielonych oczach.
Niektóre osoby mu tego nie ułatwią,
zniszczą to na czym mu zależy.
Czy znajdzie swoje miejsce na świecie?
Czy znajdzie... SCHRONIENIE?
Chcecie znać dalszą część tej historii?
Zapraszamy do zakładu psychiatrycznego:
SUNNY
Z pozoru miła nazwa,
ale wewnątrz jeszcze większe cierpienie.
KONIEC TOMU PIERWSZEGO
***
notka od autorki: cóż, pewnie wszyscy teraz jesteście w szoku. Napisałam ten epilog na początku grudnia i odkąd pojawiła się myśl napisania drugiej części to zastanawiałam się jak zrobić to tak, żeby prolog miał sens (jeśli go nie pamiętacie, zachęcam do odświeżenia pamięci).
Tak, jest JUŻ druga część RULES, która nosi tytuł SHELTER. Pewnie rozmawiając z niektórymi osobami prywatnie, wspominałam, ze po zakończeniu tego będę pisała drugie ff - no cóż, oto jest!
Więc, jeśli chcecie link chciałabym, abyście zgłosili się do mnie prywatnie (w sensie na gg, tt - @RusherMuffin, bądź fb). Nie chce nikomu narzucać czytania drugiej części i chciałabym, żeby tylko osoby zainteresowane dostały link c:
Zwiastun... cóż, też mam już od miesiąca. Również jest już dodany >>klik<<
Na razie znikam, robię sobie przerwę od pisania, pewnie na około 2 tygodnie, bo więcej nie wytrzymam, haha.
DZIĘKUJĘ WAM WSZYSTKIM I KAŻDEMU Z OSOBNA ZA WSPARCIE JAKIE MI DALIŚCIE, ŻE WYTRWALIŚCIE ZE MNĄ PRZEZ GORSZE I LEPSZE ROZDZIAŁY, SMUTNIEJSZE I TE RADOŚNIEJSZE, ŻE WY BYLIŚCIE PIERWSZYMI OSOBAMI, KTÓRE CZYTAŁY MOJEGO SMUTA, ŻE DOCENIALIŚCIE MOJĄ PRACĘ I KURWA! TO BYŁO MOJE PIERWSZE FF, KTÓRE DOPROWADZIŁAM DO KOŃCA, A WIECIE CZEMU? TO DZIĘKI WAM!
TERAZ DO PODZIĘKOWAŃ KAŻDEMU Z OSOBNA (PRZYNAJMNIEJ TYM OSOBOM BLIŻSZYM MOJEMU SERCU)!
MOJEJ @DREAMSTOBOTTOM, ZA POPRAWIANIE ROZDZIAŁÓW (CO Z TEGO, ŻE POD KONIEC FF, SHH), ZA SŁUCHANIE MOICH BZDUR ORAZ MOTYWUJĄCE KOMENTARZE!
KOCHANEJ @SMOLIPALUCH, ŻE NA KAŻDY TWÓJ KOMENTARZ WYCZEKIWAŁAM Z NIECIERPLIWOŚCIĄ I PEŁNA POZYTYWNYCH EMOCJI!
WSPANIAŁEJ @_BULSHITXX_, ZA TO, ŻE KAŻDY TWÓJ KOMENTARZ BYŁ PRZEŁADOWANY UCZUCIAMI, ZAANGAŻOWANIEM I NIEBYWAŁYM NASTAWIENIEM!
DZIĘKUJĘ "HI!" ZA KAŻDĄ, NAWET NAJDROBNIEJSZĄ POMOC, ZA NASZE ROZMOWY, KTÓRE CZASEM POMAGAŁY MI PISAĆ ORAZ ZA DOCENIENIE.
DZIĘKUJĘ KAŻDEMU KTO ZOSTAWIŁ KOMENTARZ (NA BLOGGERZE LUB NA WATTPADZIE), ZA KAŻDA GWIAZDKĘ, POLECENIE KOMUŚ TEGO LUB PO PROSTU ROZMAWIANIE ZE MNĄ O TYM, BO NIE SPODZIEWAŁAM SIĘ, ŻE TYLE OSÓB TO BĘDZIE CZYTAĆ :")
DZIĘKUJĘ ZA PONAD 400 KOMENTARZY, WOW! JESTEM POD WRAŻENIEM!
DZIĘKUJĘ ZA NAWET NAJMNIEJSZĄ POMOC PRZY TWORZENIU TEGO BLOGA, ZWIASTUNU, SZABLONU, NAWET POMYSŁÓW.
I DZIĘKUJĘ, ZA TO, ŻE WYTRWALIŚCIE.
SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU I DO NAPISANIA ZA PARĘ TYGODNI!
PROSZĘ O KOMENTARZ, OKI? C:
WASZA LUCY XXX